Kiedyś..........dziś
24.02.2008 :: 17:00 | Link | Komentuj (4)

Kiedyś miałam nadzieję na zmianę, kiedyś myślałam, że mogę wszystko zmienić....kiedyś odeszłam od kogoś nie wiedząc, że to kiepski pomysł, kiedyś miałm pomysł, kiedyś mialm pracę, kiedyś byłam młoda......


Dziś nie mam już siły nic zmienić, dziś nie mogę już wrócić tam skąd odeszłam, dziś nie mam pomysła co dalej, dziś nie mam pracy - zarejestrowana jako bezrobotna ,dzis jestem starsza mam prawie 48 lat ale.....czy mądrzejsza?


 


 



12.09.2006 :: 14:19 | Link | Komentuj (0)
No tak moje sny to taka odrębna kategoria mojego życia. czasmi budzę się rano zastanawiam się nad tym co kogą oznaczć ale częściej chcę wiedzieć dlaczego są takie anie inne albo skąd ludziom biorą się takie chore wizje.
SEN PIERWSZY

Jakis czs temu.......

Widzę Ziemię zawieszoną w kosmosie. Piękna błękitna planeta w czerni kosmosu w oddali gwoiazdy i takie tam jak to kosmos. Nad Ziemią lataja dwa olbrzymie ptaki . Są tak wielkie,że obejmują prawie całą planetę jak dłonie. Ptaki obwieszone są wielką ilością małych czrwonych woreczków. Co jakiś czas woreczki od ptaka odrywają się is padaja na Ziemię jednocześnie z Ziemi przylatują nowe i przyczepiają się do ciał ptaków. Oglądam to jakby zawieszona w przestrzeni kosmicznej i rozmawiam z kimś tłumacząc mu to zjawisko.
Otóż ptaki zostały stworzone przez naukowców. Po co? Otóż ludzie na Ziemi pakują do tych czerwonych woreczków wszystkie swoje kłopoty, troski, długi i wszystko to co może sprawić że czują się zagrożeni. Wystarczy podrzucić taki woreczek a on leci w kosmos , przykleja się do ptaka. Tak wię stworzenie tych ptaków miało uwolnić ludzi od kłopotów. Niestety projekt nie do końca wypalił i czasmai woreczki z kłopotami odrywają się od ptaków i wracają na Ziemię doludzi. Naukowcy nie przyznają się do porażki, wmawiając ludziom, że to ich wina,że powstają nowe kłopoty, ukrywając prawdę.
A prawda jest taka ,że projekt nie wypalił. Rozmawiając z tym kimś postanawiamy , że coś z tym trzeba zrobić.... tylko co ... nie wiem bo się obudziłam.